Nawet tu.... Gdy wiem , że już nie będzie mnie tu tak źle , nadal czuję strach ..
Strach o to , że rodzice znów zaczną pić... Ojciec znów będzie mnie pod wpływem nie panował nad
sobą i znów zrobi to .. Uderzy mnie ..
2 miesiące temu zabrali im prawa do opieki nade mną za picie i bicie. Znajduję się już tyle czasu w placówce , ale nie mogę się przyzwyczaić do tego miejsca. Nikt nie chce ze mną się zaprzyjaźnić .
Z opiekunkami raczej nie porozmawiam o tym, że jakiś chłopak ma lepszą klatę niż drugi , ponieważ one maja +50 lat..
Dzisiejszego dnia miałam spokojnie wyjść do szkoły , ale tak nie było. Z samego rana przyjechał do nas chłopak ( wysoki brunet , o niebieskich oczach , był bardzo przystojny ) mógł być rok starszy ode mnie czyli mógł mieć 16 lat.Przez cały dzień myślałam o nim i jego błękitnych oczach.Wieczorem postanowiłam udać się do mieszkań chłopców i trochę podpytcać o nieznajomego.
- Hej! Bartek zaczekaj !-wykrzyknęłam- mam do ciebie pytanie . Wiesz coś o tym nowym?-
- Hej Emi- powiedział -tak wiem .Ma na imię Wojtek , ale nic więcej nie wiem. Muszę iść pa!-
Pożegnałam się z pulchnym Bartkiem i pobiegłam do Krystiana ( on wie wszystko o każdym)
Zapukałam do drzwi jego pokoju .
- Cześć Krystian , wiesz coś może o tym nowym Wojtku ?-zapytałam-
- Nie miał żadnej rodziny , żeby z nią zamieszkać.. Jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Wiem jeszcze , że ma16 lat i mają go przenieść do mojego pokoju . A czemu tak o niego wypytujesz ?
- aa.. Chciałam go poznać , pomóc się zaklimatyzować. Dzięki za informację . Znikam bo zaraz będą sprawdzać pokoje paa-
Szybko pobiegłam do pokoju w , którym czekały na mnie Ania i Zosia. Ania jest bardzo szczupłą i niską osobą . Mała i wredna .. Zosia , ach ta moja Zosia . Gaduła , trochę ma nadwagi , ale jest bardzo sympatyczna.
Całą noc myślałam o Wojtku , o tym jak się czuje i kto spowodował ten wypadek. Tak około północy zasnęłam.O godzinie 6;30 wstałam , żeby wziąć prysznic i lekko się ogarnąć. Po porannej toalecie wziełam plecak i wyszłam ,żeby iść do szkoły .Gdy szłam zapatrzona w telefon nie zauważyłam stojącego przede mną Wojtka.. Rozsypałam mu wszystkie kartki , które trzymał . Gdy chciałam mu pomóc pozbierać je , nasze dłonie się dotkły..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz