poniedziałek, 28 września 2015

#3 OPOWIADANIE

              Po powrocie zaczęłam myśleć o tym , czy możemy być ze sobą.  Zbierałam fakty , które nas do siebie zbliżają . Jednak moje rozmyślania przerwały koleżanki z pokoju . 
- I co to twój chłopak ?-wypytywały.
- Nie .. może jeszcze nie .On jest taki uroczy te jego oczy..-oznajmiłam.
-Oooo. Ktoś tu się zakochał <3!!- wykrzyczała Zosia.
- Och tam zaraz zakochała .Zauroczyła. Ja go nawet dobrze nie znam..-
- To poznaj takiego fajnego chłopaka nie można sobie odpuścić . Idź i go zapytaj czy coś do ciebie czuje.-rozkazała Asia.
- Nie , może jeszcze nie teraz . NIe odpowiedni czas.. A ty Zośka . Jak twój Krystian?-zapytałam.
- Mój Krystian , dzisiaj po szkole zabrał mnie na spacer . Czekamy teraz tylko do naszych osiemnastek,a to już za2 miesiące i chcemy się razem ustatkować.-odpowiedziała starsza koleżanka.
Dziewczyny rozmawiały jeszcze kilkanaście minut , a ja myślałam o tym jak zapytać Wojtka o tym czy coś do mnie czuje. Rozmyślałam jakiś czas , wymyśliłam setki dialogów i poszłam się umyć.
Nazajutrz czekałam przed budynkiem na Wojtka , aby pójść razem do szkoły.
- Cześć Emi !- podbiegł i cmoknął mnie w policzek.  Moje serce zaczęło bić szybciej , spojrzałam na niego z szerokimi oczami . 
- Przepraszam , że tak wyskoczyłem z tym całusem. Może nie potrzebnie .-przepraszał.
- Nie nic się nie stało . Wojtek.? Bo ja chciałabym wiedzieć , czy mam u Ciebie u jakieś szanse-zapytałam go  z rumieńcami na policzkach.
- Emilka , daruj sobie na  razie jakiekolwiek związki. Nie uważasz , że przesadzasz ?- wybuchnął -Dopiero co pochowałem rodziców .A już mam się za kimś uganiać ? - powiedział i odszedł
Poczułam się jakby ktoś wbił we mnie nóż.. Myślałam , że coś nas łączy .Przez wszystkie lekcje nie mogłam się skupić. 
Jak wracałam do domu nie spostrzegłam Wojtka, który też powinien już wracać . Po powrocie , weszłam na łóżko i zaczęłam płakac. Nikogo nie było ,więć nikt się nade mną nie użalał . Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.. Od niechcenia odpowiedziałam , że chce spokój , ale ktoś natrętny nadal pukał. Otworzyłam drzwi .. A za nimi stał Wojtek z pięknym bukietem róż i czekoladkami.
- Przepraszam za moje zachowanie , niepotrzebnie wybuchnąłem . Czy mam jeszcze jakieś szanse u Ciebie?-zapytał.
-Tak masz.-Odpowiedziałam.
Wojtek dał mi podarunki i mnie..POCAŁOWAŁ ! Nie zapomnę  tego uczucia jak nasze wargi się dotykały.Był to mój pierwszy pocałunek.
Po całym incydencie wyszliśmy na spacer..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz