czwartek, 1 października 2015

#5 Opowiadanie

 Leżałam, zalewając się łzami i słuchając Leny'ego Kravitza.Myślałam , że on nie pije.Nigdy mnie o tym nie mówił, był to szczególny cios , gdyż wiedział co przechodziłam z rodzicami. Myślałam, że nie spotka mnie dziś już nic złego .. Myliłam się..
Jakoś około 15 weszła do mojego pokoju Marta.Miała strasznie smutną minę.
- Emilka ,mam złą wiadomość. Wiem , że nawet po tym co przeżyłaś będzie to dla ciebie cios..-powiedziała - Twoja matka nie żyje
Momentalnie osłupiałam.
-JAk to ?! Co się stało - zalałam się łzami- Mów ja chce jechać się pożegnać . To ten tyran jej coś zrobił ?!
- Jak chcesz pojedziesz. Emi nie to nie twój ojciec.. Matka będąc pod bardzo silnym wpływem alkoholu wpadła pod ciężarówkę.
-Marta idz już zostaw mnie samą !- rozkazałam i wypchnęłam ją z pokoju.
Nie wiedziałam co czuje.Miałam ochotę zemścić się na wszystkich.Ojca który wciągnął mamę w to bagno.Wojtka za nie powiedzenie mnie o problemie .
Leżałam sama w pokoju do wieczora. W między czasie Marta oznajmiła ,że rano pojedziemy do kostnicy ,żebym mogła się pożegnać z moją mama. Wiem , że nie traktowała mnie tak jak mama traktuje swoje dziecko , ale to do jasnej .. była moja mama.. Nie zapomnę tego ile razy przez nią cierpiałam, inni się śmiali , wytykali palcami , że moi rodzice to menele.. NIe wybaczę jej nigdy , przenigdy tego ! 

Mam nadzieję , że podoba wam się to co tu publikuje :)



























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz