Podeszli i zapytali :
-A co taka młoda dama robi w tak zimny dzień sama , a w szkole to być nie powinna-w tym samym czasie zobaczyłam wracającego Wojtka.
- Może dotrzymamy ci towarzystwa hehe- powiedział jeden.
-Ej ty zostaw ją ona tu nie jest sama - powiedział drugi i pokazał palcem na mojego ukochanego.
- Panowie jakiś problem?-powiedział agresywnie Wojtek.
-NIe nie ..-i panowie się wycofali.
-CO chcieli od ciebie ?- zapytał zatroskany Wojtek .
- Nic.. chyba nic ,spłoszyłeś ich .
- Chodźmy teraz do mojego tajemnego miejsca.-zaproponował
Szliśmy coś około 30 minut. Był to zaułek jednej z ulic. Weszliśmy tam i Wojtek wyjął.. papierosa.
- Palisz ?-zapytałam ze spokojem.
- Jak mam nerwy.. - odpowiedział i wychylił rękę z paczką Marlboro. Wzięłam jednego i poprosiłam o "ogień".
- Przyznam ci ,że też mam tajemnice .. Właśnie ją zdradziłam.-Powiedziałam.
- proszę. - wcisnął mi do kieszeni całą paczkę gum "orbit" i paczkę Marlboro.
-Musimy się zbierać już- powiedział i zaczął mnie całować. To nie był zwykły pocałunek w usta..
Wyszliśmy z zaułka i weszliśmy do tramwaju , żeby wrócić do ośrodka. Jechaliśmy w tłoku.Jechało masakrycznie dużo ludzi , na szczęście nie musieliśmy daleko jechać.
Weszliśmy do budynku gdy wszystkim kazali wracać do pokoi i mówili ,że jakaś kontrola , bo ktoś przemycił alkohol.
Zaczęli kontrolę w sektorze damskim od mojego pokoju. Od kąt nie ma Zosi zostałam sama, gdyż Anię przenieśli do dziewczyn w jej wieku. W drzwiach zerkłam panią Michalinę ,Anitę i jakąś dziewczynkę. Dziecko nie mogło mieć więcej niż 10lat.
- Emilia z tobą będzie mieszkać teraz Ala. -powiedziała Anitka.
- Hej , jestem Emilia , ale mów mi Emi-przewitałam się z dziewczynką . Chciałam jej podać rękę , a ona rzuciła mi się w ramiona , więc ją przytuliłam.
- Emi , pomożesz jej się rozpakować ? Jak skończycie to przyjdź na moment do mnie-Oznjamiła Michalina.
-Dobrze nie ma sprawy .-powiedziałam .- Do widzenia !.
- No to chodź pomogę ci rzeczy ułożyć . Mamy dużo wolnych miejsc w szafkach .-powiedziałam. A dziewczynka się tylko uśmiechnęła .
-Ile masz lat?-zapytałam.
- osiem , proszę pani .
- Żadna pani! Emi .-powiedziałam-A ja 16 . Czemu tu jesteś ?
- Zabrali prawa rodzicom , bo pili-zaczęła płakać.
-Alcia , nie płacz . Przestań . Ja z tego samego powodu tu jestem . Tylko nie płacz to wszystkie nie jest tego warte . Uśmiechnij się. Postaram się zeby ci tu było dobrze. -powiedziałam.-Poznasz Wojtka dzisiaj jeszcze.
-A kto to Wojtek ?-zapytała z zaciekawieniem.
- Mój chłopak. Oboje zadbamy o to , żeby było ci tu jak najlepiej. O zobacz już prawie rozpakowałyśmy. -powiedziałam.
-A ile ty już lat tu jesteś ?-zapytała
- NIe cały rok.-powiedziałam. Skończone. Włączę ci telewizor i pójde na moment do Michaliny okey ?
- tak ,zaczekam.
Szybko szłam do Biura MIchaliny.
-Dzień dobry. -powiedziałam , wchodząc do biura i siadając na fotelu.
- Wzywam cię po to,żeby powiedzieć ci o Ali. -powiedziała.-Jest to dziewczynka z taką samą historią.Chciałam, żeby była z tobą w pokoju ,bo wiem , że tobie i Wojtkowi mogę zaufać i że zadbacie o to żeby było jej tu dobrze.
_-tak proszę pani postaram się na pewno . -powiedziałam-\
-CHciałam ci tylko tyle powiedzieć. Dziękuje mozesz iść,
Wyszłam i poszłam po Wojtka.
- Hejka - weszłam do jego pokoju.
-Cześć Emi - wrzasnął z łazienki Borys.
Wojtek wstał i dał mi całusa w policzek.
- Wojtek chodź do mnie.-powiedziałam.
- HHAhahah a co takie sekrety robisz? - zaśmiał się Borys i wyszedł w samych bokserkach.
-Do mojego pokoju przydzielili małą dziewczynkę , osiem lat z taką samą historią.Michaśka kazała mi się ja zająć . Naprawdę było mnie żal patrzeć jak wyciągała ubrania i płakała.Choć ją poznać . Obiecałam jej , że cie pozna i postaramy się ,żeby było jej tu dobrze .-powiedziałam.
-To chodźmy -powiedział Wojtek i zaczął wychodzić z pokoju.
Borys pobiegł za nami i zaczął krzyczeć , że przyjdzie później.
Doszliśmy do mojego pokoju i otworzyliśmy drzwi
- W końcu jesteś !-wstała i zaczęła się przytulać Ala.Spojrzałam na Wojtka a on na mnie.
Wojtek kucnął i powiedział
- Cześć Wojtek jestem.
- Ale ty duży jesteś . Ja Ala-powiedziała a my się zaczęliśmy śmiać.
Siedliśmy na moim łóżku i patrzeliśmy w tv ,w którym leciał jakiś program muzyczny.
- Alu ,może włosy ci uczeszę ?-zaproponowałam
- A umiesz dobieranego ? Jeśli tak to zrób/
Wzięłam szczotkę i zaczęłam przeczesywać jej długie włosy o kolorze trudnym to określenia był to brąz przechodzący w czerwień.
Gdy skończyłam ją czesać siadła Wojtka na kolanach i usnęła.
- Na ojca się nadajesz- Zaczęłam się śmiać.
- Ale jeszcze nie teraz , nie uważasz ?-powiedział- położę ją na łóżko. Zrobił tak jak powiedział i usiadł z powrotem koło mnie i przytulił mnie.
-Ona potrzebuję bardzo dużo miłości -powiedziałam.
- A może my spróbujemy jej ją dać ? -Zaproponował
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz