Hejka , mam na imię Sara. Obecnie mam 16 lat. Mam czworo rodzeństwa. Dwie5-letnie siostry (Różę i Annę ) , 3letniąZosię i 8-letniego brata ( Marka). Moi rodzice są ze sobą 20 lat w czym 15 jako mąż i żona. Zawsze byli uśmiechnięci i zachowywali się jakby mieli 20 lat.Nam jako dzieciom nic nigdy nie brakowało, miłości , pieniędzy W tym roku mieliśmy jechać do Grecji na wakcje.
Moja rodzina była przesadnie "idealna". Idealne dzieci, dom,praca. Wszystkie dzieci podobne do rodziców , oprócz mnie. ( Moje rodzeństwo ma kolor brązowy włosów oprócz Anki (bo ma brązowe) i mnie. (mam rude.. Rudy wchodzący w brąz..)
Więc wracając do tematu Grecji. Mieliśmy tam jechać za 3 tygodnie ( pierwszym tygodniu sierpnia ). Rodzice zaczynali bardzo się sprzeczać . Podsłuchałam(i obejrzałam) ich rozmowę ( kłótnię ) mam na tatę krzyczała ,że pieniądze z konta znikają. Tata stwierdził,że mama straciła na zakupach. Próbując ją uspokoić , zaczął ją całować. Ta wybuchła jeszcze większą złością i tata musiał spędzić noc na kanapie. Obserwowałam go bo mam pokój koło schodów i mam widok na salon. Tata z kimś rozmawiał,ale nie normalnie tylko szeptem .Budziło to we mnie podejrzenia , ponieważ tata nigdy z nikim nie rozmawiał o 4 rano i nie mówił do tego kogoś "skarbie...". Nie miałam zamiaru nie przespać nocy , bo tata z kimś rozmawia . Obejrzałam się po pokoju , gdzie wisiały plakaty Adama Levine (wokalisty Maroon 5) . Jest to dla mnie meega przystojny facet. Zasnęłam około piątej.
Obudziła mnie Zośka.
-Wstawaj śpioszku , rano jest na basen jedziemy !- mówiła nieudolnie.
Jakoś wyczekiwana przeze mnie Zośka nie była. Na Marka czekałam , ale na nią nie bo już mi starczyło rodzeństwa . Rodziców całe dnie w domu nie było nigdy . Więc robiłam za nianię , która nie dostawała :wypłaty". Poszłam do łazienki . Umyłam zęby rozczesałam włosy i poszłam się ubrać. Założyłam crop'a z flagą Ameryki , czarne spodenki i bordowe conversy .
-Sara , siadaj jedz naleśniki. Musze iść do pracy mam ważną sprawę. Możesz iść z dziećmi potem do basenu.-mama mówiła w pośpiechu ubierając szpilki.
- Ale ja mam plany na dzisiaj . Mamo ja z nimi nie zostaje !- zaczęłam się kłócić.
-To odwołaj to !-wykrzyknęła.
- A ty nie możesz ? Ja Nigdy wyjść nie mogę bo te.... dzieci.-powiedziałam.-Ja życia prywatnego nie mam . Wykwalifikowaną nianią nie jestem .Mam wakacje .
- I tak zostajesz .- powiedziała i zatrzasnęła drzwi/
-Świetnie !-krzyknęłam
- Idziemy do basenu saala-powiedziały bliźniaczki.
-Ja z wami nigdzie nie idę będziecie się bawić w domu.- A dzieci wybuchły płaczem. Dałam im czekoladę i się uspokoiły.
Zjadłam i pozmywałam.Chciałam zobaczyć godzinę ale mój telefon przestał reagować na każdy dotyk. Chciałam wymienić juz 4s na inny model ale rodzice narzekali.
- Macie disney'a ja idę na góre.-właczyłam bajkę i poszłam ogarnąć sypialnię . Przecież to jeden z obowiązków .
Weszłam do sypialni rodziców. Zaczęłam poprawiać prześcieradło gdy z pod niego wypadła kartka
LUIZA 500000500
Zdziwienie na całej szerokości.. Tata zdradza mamę .. Nie to nie możliwe.. Schowałam kartkę gdzie leżała i poszłam dalej. Myśl ta nie dawała mi spokoju . Podczas robienia obiadu byłam tak zamyślona ,że oparzyłam mocno rękę . Zrobiłam okład zimny. Załozyłam gaze i owinęłam bandażem.Dzieci się bawiły grzecznie. A ja się nudziłam. Wyszłam około 16 na dwór z nimi . Grali w piłkę a ja się opalałam .Przyszłam z nimi do domu o 18 dać kolacje. Zjedli jakoś nie bardzo chętnie. Później wszystkich musiałam umyć . Jednego myłam potem usypiałam . Zanim skończyłam było po 20. A rodziców nadal nie było w domu. Zrobiłam sobie kąpiel . Po niej zeszłam do salonu. Chciałam coś obejrzeć , ale nic nie było. Wyszłam na taras , wzięłam Soczek . Próbowałam z zepsutego telefonu dodzwonić się do Jarka. Niestety nie dało się. Zaczęłam płakać , nie miałam z nim kontaktu od połowy czerwca bo jest nad morzem z tatą w pracy. Lia ( owczarek niemiecki ) leżała koło mnie. Usłyszałam auto i poszłam do domu.Zauważyłam , żę tylko mama wróciła.Poszłam do siebie , nie miałam z nią ochoty rozmawiać.
- Sara.. nie wychodziło ostatnio najlepiej. Telefon ci się zepsuł , więc prosze.
wzięłam paczkę i ją otworzyłam. W środku nowiutki IPHONE6 .
-Dziękuje- powiedziałam i ją przytuliłam.- A gdzie tata? Kiedy przyjedzie?
- Nie wiem.. CO ci się stało w rękę-zapytała .
- oparzyłam się . Jak nie wiesz kiedy-powiedziałam.
-Ojciec twój zdradzał mnie od ponad roku//
Moja rodzina była przesadnie "idealna". Idealne dzieci, dom,praca. Wszystkie dzieci podobne do rodziców , oprócz mnie. ( Moje rodzeństwo ma kolor brązowy włosów oprócz Anki (bo ma brązowe) i mnie. (mam rude.. Rudy wchodzący w brąz..)
Więc wracając do tematu Grecji. Mieliśmy tam jechać za 3 tygodnie ( pierwszym tygodniu sierpnia ). Rodzice zaczynali bardzo się sprzeczać . Podsłuchałam(i obejrzałam) ich rozmowę ( kłótnię ) mam na tatę krzyczała ,że pieniądze z konta znikają. Tata stwierdził,że mama straciła na zakupach. Próbując ją uspokoić , zaczął ją całować. Ta wybuchła jeszcze większą złością i tata musiał spędzić noc na kanapie. Obserwowałam go bo mam pokój koło schodów i mam widok na salon. Tata z kimś rozmawiał,ale nie normalnie tylko szeptem .Budziło to we mnie podejrzenia , ponieważ tata nigdy z nikim nie rozmawiał o 4 rano i nie mówił do tego kogoś "skarbie...". Nie miałam zamiaru nie przespać nocy , bo tata z kimś rozmawia . Obejrzałam się po pokoju , gdzie wisiały plakaty Adama Levine (wokalisty Maroon 5) . Jest to dla mnie meega przystojny facet. Zasnęłam około piątej.
Obudziła mnie Zośka.
-Wstawaj śpioszku , rano jest na basen jedziemy !- mówiła nieudolnie.
Jakoś wyczekiwana przeze mnie Zośka nie była. Na Marka czekałam , ale na nią nie bo już mi starczyło rodzeństwa . Rodziców całe dnie w domu nie było nigdy . Więc robiłam za nianię , która nie dostawała :wypłaty". Poszłam do łazienki . Umyłam zęby rozczesałam włosy i poszłam się ubrać. Założyłam crop'a z flagą Ameryki , czarne spodenki i bordowe conversy .
-Sara , siadaj jedz naleśniki. Musze iść do pracy mam ważną sprawę. Możesz iść z dziećmi potem do basenu.-mama mówiła w pośpiechu ubierając szpilki.
- Ale ja mam plany na dzisiaj . Mamo ja z nimi nie zostaje !- zaczęłam się kłócić.
-To odwołaj to !-wykrzyknęła.
- A ty nie możesz ? Ja Nigdy wyjść nie mogę bo te.... dzieci.-powiedziałam.-Ja życia prywatnego nie mam . Wykwalifikowaną nianią nie jestem .Mam wakacje .
- I tak zostajesz .- powiedziała i zatrzasnęła drzwi/
-Świetnie !-krzyknęłam
- Idziemy do basenu saala-powiedziały bliźniaczki.
-Ja z wami nigdzie nie idę będziecie się bawić w domu.- A dzieci wybuchły płaczem. Dałam im czekoladę i się uspokoiły.
Zjadłam i pozmywałam.Chciałam zobaczyć godzinę ale mój telefon przestał reagować na każdy dotyk. Chciałam wymienić juz 4s na inny model ale rodzice narzekali.
- Macie disney'a ja idę na góre.-właczyłam bajkę i poszłam ogarnąć sypialnię . Przecież to jeden z obowiązków .
Weszłam do sypialni rodziców. Zaczęłam poprawiać prześcieradło gdy z pod niego wypadła kartka
LUIZA 500000500
Zdziwienie na całej szerokości.. Tata zdradza mamę .. Nie to nie możliwe.. Schowałam kartkę gdzie leżała i poszłam dalej. Myśl ta nie dawała mi spokoju . Podczas robienia obiadu byłam tak zamyślona ,że oparzyłam mocno rękę . Zrobiłam okład zimny. Załozyłam gaze i owinęłam bandażem.Dzieci się bawiły grzecznie. A ja się nudziłam. Wyszłam około 16 na dwór z nimi . Grali w piłkę a ja się opalałam .Przyszłam z nimi do domu o 18 dać kolacje. Zjedli jakoś nie bardzo chętnie. Później wszystkich musiałam umyć . Jednego myłam potem usypiałam . Zanim skończyłam było po 20. A rodziców nadal nie było w domu. Zrobiłam sobie kąpiel . Po niej zeszłam do salonu. Chciałam coś obejrzeć , ale nic nie było. Wyszłam na taras , wzięłam Soczek . Próbowałam z zepsutego telefonu dodzwonić się do Jarka. Niestety nie dało się. Zaczęłam płakać , nie miałam z nim kontaktu od połowy czerwca bo jest nad morzem z tatą w pracy. Lia ( owczarek niemiecki ) leżała koło mnie. Usłyszałam auto i poszłam do domu.Zauważyłam , żę tylko mama wróciła.Poszłam do siebie , nie miałam z nią ochoty rozmawiać.
- Sara.. nie wychodziło ostatnio najlepiej. Telefon ci się zepsuł , więc prosze.
wzięłam paczkę i ją otworzyłam. W środku nowiutki IPHONE6 .
-Dziękuje- powiedziałam i ją przytuliłam.- A gdzie tata? Kiedy przyjedzie?
- Nie wiem.. CO ci się stało w rękę-zapytała .
- oparzyłam się . Jak nie wiesz kiedy-powiedziałam.
-Ojciec twój zdradzał mnie od ponad roku//
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz