Byłam wściekła !! Czy on chciał mnie przekupić? Postanowiłam ,że jutro do niego pojadę, będzie okazja spotkać Marka. Poszłam wziąć prysznic . Po nim zeszłam na dół i zaczęłam robić sobie kanapki,gdy podszedł do mnie Rafał.
-Mam interes.-powiedział i zalotnie sie uśmiechnął.
-Sory za stary jesteś .-powiedziałam i szturchnęłam go w ramię.
-Nie nie to. Chce wyjść z twoją mamą.-mówił-Zapłacę ci za opiekę nad młodymi i za tydzień to ja sie nimi zajmę.
-80 dych.-powiedziałam i się odwrócił by wziąć sok.
-NIe ma sprawy.- dał pieniądze i poszedł.
Mama z Rafałem wyszli , a ja musiałam położyć dziewczynki spać.Szybko usnęły więc miałam czas dla siebie. Zrobiłam sobie kakao i podłączyłam laptopa pod telewizor. Włączyłam "Najdłuższą Podróż" i oglądałam. Mama wróciła około 24. Była dosyć pijana
- Gdzieś ty ją zabrał ?-krzyczałam
-DO klubu.-powiedział.
- Większego wstydu mnie się już nie da zrobić ?! Ludzie mnie wytykają wsklepie i teraz ona się upija.- wykrzyczałam i poszłam spać.Wstałam o 8 ,ponieważ mama myślała ,że pojadę do szkoły.
Wsiadłam na swój skuter i pojechałam do Ojca. Droga zajęła mi godzinę , bo byłam jeszcze na stacji. Zajechałam pod jego dom. Zdjęłam kask i zadzwoniłam do domu. Otworzył Marek/
-Sara !-przytulił się.
-Marek, jest tata ?-zapytałam
-tak tak . Wejdź-powiedział iwporwadził do domu. Tata podszedł do mnie i chciał dać buziaka.
-Sorki , ale nie.-powiedziałam. -jestem tu w sprawie tych upominków. (położyłam je na stole ) od kiedy sobie przypomniałeś ,że masz córkę ? Ja tego nie chce. NIe potrzebuję.
-To na zgodę.-powiedział
-Zgodę? Przekupić mnie chciałeś ?
- NIe .. Luiza wybierała, myslałem ,że się spodoba.
-Jeszcze lepie j !
Luiza weszła do pokoju.
-Oo kto to nas odwiedził , w szkole nie powinnaś być ?-zapytała
-A co cię to obchodzi ?
-EJ sara !-opomniał tata
- Widzisz tata ma nową rodzinę. -powiedziała - Za 4 miesiące będzie miał córeczkę .
- No właśnie ma nową rodzinę..- powiedziałam i wyszłam. Gdy zakładałam kask podszedł do mnie Marek . Przytulił się i poszedł do szkoły. Ja pojechałam do domu. O tej godzinie mama jest w pracy a Rafał na treningu. Ku mojemu zdziwieniu wszyscy byli w domu. Przez przypadek usłyszałam rozmowę..
-Przez tego Nowaka sprawa nie poszła po naszej myśli. Pan prokurator się znalazł..
Szybko się wycofałam i pojechałam w miasto...